Magia runiczna to jest systemem mantyczno - dywinacyjnym opartym na starym piśmie nordyckim. Jest to rodzaj magii ściśle powiązany z wierzeniami dawnych ludów północy, oparty na sagach i wierze w takich bogów jak Odyn, Thor, czy Freya. Przez wielu z nas ten rodzaj magii uważana jest za fundament i jedyną drogę w duchowej ścieżce północy. Runy podstawą faktycznie są, ale bynajmniej nie są to działania jedyne. Chciałbym pokrótce przybliżyć Wam z czym tak naprawdę mamy do czynienia mówiąc o czarostwie rodem ze Skandynawii, czyli trolldom.
Skąd znamy opisy praktyk magicznych?
Najbardziej znane przykłady północnego czarostwa pochodzą z XIV-XVIIw, czyli z okresu polowań na czarownice. Zarówno skazane osoby jak i ich umiejętności zostały opisane. Przeczytać możemy tu o trucicielstwie, szpiegowania pod postacią zwierzęcą, rzucaniu klątw, powodowaniu chorób, wpływaniu na pogodę, wywoływaniu nieszczęść, magii miłosnej wbrew czyjejś woli, chowańcach, paktach z diabłem itd. Ale nie tylko… również ziołolecznictwo, uzdrawianie, przewidywanie przyszłości, odnajdywanie złodziei oraz skradzionych rzeczy i szeroki aspekt innych użytecznych działań magicznych.
Finntrolldom to czarowstwo fińskie, a dokładnie ludów Saami. Tamtejsi szamani (noaide) znani byli np. z przybierania postaci niedźwiedzia (żeby zniszczyć swoich nieprzyjaciół), rzucaniu uroków na ludzi i bydło, powodowaniu burz i niepogody ale również ściąganiu klątw z ludzi i zwierząt oraz wywoływaniu deszczu podczas suszy. Potrafili sterować ławicami ryb a do nieprzyjaznych sąsiadów wysłać chowańca (puken), który wypijał im mleko i przynosił je swojemu właścicielowi. Świetnie znali się na roślinach i byli znakomitymi uzdrowicielami. Leczyli również przy pomocy znaków i pieśni.
O wielu różnych praktykach magicznych dowiadujemy się już z samej mitologii nordyckiej. Magią zajmują się bogowie a wśród nich przede wszystkim Odyn. W Ynglinga Saga Snorri Sturluson opisuje czarnoksięskie umiejętności Odyna następująco: “Odyn znał taką sztukę, która dawała największą moc i sam ją uprawiał, nazywano ją seiðr; pozwalała mu ona przewidzieć losy ludzi i niedokonane jeszcze zdarzenia, jak również zgotować ludziom śmierć, albo nieszczęście, albo chorobę; mógł wreszcie każdemu człowiekowi odebrać rozum lub moc i dać innemu.” Wśród licznych umiejętności magicznych Odyn posiadał i taką: “Niekiedy budził z ziemi zmarłych ludzi albo sadzał się pod powieszonymi; dlatego był nazywany panem duchów i pasem wisielców”.
Również nordyckie sagi nie skąpią w opisy praktyk magicznych. Są tu przykłady magii erotycznej jak w historii miłosnej Haralda Pięknowłosego i Snøfridy. Są opisy umiejętności wiedźmy Gunhild, późniejszej królowej, żony Eryka Krwawego Topora. W Sadze o Egilu czytamy o runach i klątwie rzuconej przeciwko tej parze przez Egila Skallagrimsona, który przy pomocy końskiej głowy wbitej na pal z wyrytymi odpowiednimi runami (nidstand) chciał ich wygonić z Norwegii. W sagach są też opisy magii pogodowej, zmiennokształtności oraz wieszczenia i interpretacji snów. I tak dochodzimy do wolw (volver), czyli skandynawskich wieszczek potrafiących przepowiedzieć przyszłość. Wieszbą Wolwy rozpoczyna się Edda Poetycka autorstwa Snorriego Sturlusona. Z martwą wolwą konsultuje się Odyn, żeby poznać przyszłe losy. Jednak najdokładniejszy opis wieszczki oraz seansu seidr (czyli transu wzbudzanego pieśnią podczas którego wieszczka odpowiada na pytania) znajduje się w Sadze o Eryku Rudym.
W baśniach ludowych mamy do czynienia z niezliczoną ilością motywów magicznych. Tutaj również mamy do czynienia ze zmianą postaci, rozumieniem mowy zwierząt, kontaktem z istotami nadprzyrodzonymi, wieszczeniem i używaniem magicznych przedmiotów.
Magia w mitologii, magia w sagach czy opowieściach folklorystycznych – to bardzo obszerne tematy, powyżej prezentujemy tylko ich krótki zarys.
Co charakteryzuje magię skandynawską?
Kiedy zwrócimy nasze oczy w stronę dalekiej północy zobaczymy miejsce o surowym i wymagającym klimacie, gdzie siły Natury od zawsze wpływały na życie tamtejszych mieszkańców. Można powiedzieć, że magia północy ściśle powiązana jest z Ziemią i jej siłą. Każde drzewo, kamień, las, czy jezioro, jest miejscem w którym można spotkać istoty nadprzyrodzone. W lasach mogą to być huldry i skrzaty, a w górach trolle i jotuny, na leśnych polanach alfy, wodniki w jeziorach a karły pod ziemią. Wiele różnych bytów zamieszkuje też morza a jeszcze inne żyją między ludżmi, w ich domach i gospodarstwach. Część tych istot znamy już z mitologii nordyckiej, część z nich z wierzeń ludowych. Ludzie żyją w harmonii z tymi bytami, odnosząc się z ogromnym szacunkiem do Natury.
Każdy z nas, chociaż raz, w swoim życiu spotkał się z ludowymi przekazami i działaniami na różne bolączki. Wróżenie z fusów, przelewanie wosku, ściąganie uroków, czy rzucanie solą w celu odegnania nieszczęścia. Brzmi znajomo? Oczywiście! Nasze babki wielokrotnie spluwały mówiąc „na psa urok”, czy przecierały bielizną płaczące dziecko lub też przelewały nad nim wosk. Wieszanie czerwonych wstążeczek, przeciwko urokom też jest zabiegiem powszechnie znanym. Sposoby praktycznie na wszystko, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dziś trochę zaniedbane, ale jeszcze uchowane zachowane w niektórych rodzinach i częściach naszego kraju. Kiedy zgłębimy temat zauważymy, że z naszymi północnymi sąsiadami łączy nas wiele podobieństw (przynajmniej pod tym kątem).
Skandynawska magia ludowa, czyli folkemagi bardzo przypomina praktyki naszych rodzimych szeptuch.
Do magii ludowej zaliczamy np.:
Ziołolecznictwo i uzdrawianie – leczenie i odpędzanie zła przy użyciu ziół oraz mikstur,
przepowiadanie przyszłości - spå. Jest to zarówno odczytywanie znaków pojawiających się w przyrodzie jak i dywinacja oraz jasnowidzenie i interpretacja snów.
W praktyce równie ważne są kierunki świata:
północ – energie złe, destrukcyjne, kierunek związany z prowadzeniem energii w dół – uziemianie
południe – kierunek z którego przychodzą wszystkie dobre energie, strona związana również z potęgowaniem siły i działań.
Jeżeli wróżymy lub rzucamy zaklecie to istotna jest ilość powtórzeń. Zazwczyaj stosuje się trzy ale zdarza się i dziewięć. W dawnych wierzeniach i praktykach religijnych oraz magicznych to ważne i symboliczne cyfry.
Kim są czarownice/czarownicy?
Osoby praktykujące czarostwotrolldom zwane są:
Szwecja
mężczyźni: trollkarl
kobiety: trollkvinna (lub skogsvidja); kloka gummor (odpowiednik wiedźmy - zajmująca się głównie leczeniem); häxa (czarownica); volva (wieszczka) i spågumma (wróżka)
Norwegia
mężczyźni: tryllekarl lub trollman
kobiety: tryllekvine, trollkvinne lub trollkona
Dania
mężczyźni: trollemand
kobiety: trollekvinde
Takie osoby często posiadają jakiś dar. Jak zostać trollkuning, czyli osobą praktykującą magię i posiadającą moce? Po pierwsze trzeba posiadać dar, lub kilka darów. Przykładami może być „posiadanie gorących rąk” – leczenie poprzez dotyk (bioenergoterapia), czy też „bycie widzącym” – jasnowidzenie.
Uśpiony dar można również w sobie rozbudzić. Na przykład poprzez utisetę, co w wolnym tłumaczeniu określimy jako „siedzącenie na zewnątrz”. Z sag wiemy, że dawni władcy „siadali na kopcach”, czyli grobach swoich przodków aby zasięgnąć od nich wiedzy. Na początku X w. prawnie zakazano praktykowania utiseta, a osoby zajmujące się tym były oficjalnie uznawane za przestępców. Siedzenie na kurhanie pokazywało władcę jako potomka swoich przodków a zarazem odwoływało się do jego umiejętności mantycznych, wyrażało zdolność króla do nawiązywania kontaktu ze światem zmarłych.
Utiseta wspomniana jest w norweskich prawach chrześcijańskich. Gulathingslov zabrania: “utisety i budzenia troli, jak to czynili poganie”. Jeszcze wyraźniej powtarza to Nyere Gulathings-Christenret, gdzie wyraźnie jest powiedziane, iż utiseta służy do poznawania przyszłości. Zabrania się tam “wróżenia i wiary w duchy lokalne, że siedzą w gajach, kurhanach albo wodospadach i utisety dla zasięgania wróżb”.
Utiseta to rodzaj medytacji otwartej, której często towarzyszą dźwięki bębnów. Praktykując utiseta wybieramy miejsca mocy, czyli takie w których przecinają się światy i energie. Chcąc nawiązać kontakt z duchami zmarłych, czy z przodkami, będą to cmentarze, groby, czy skrzyżowania dróg. Jeśli zależy nam na rozbudzeniu duchów natury (vetter), wybieramy miejsce odpowiednie dla danej istoty (las, łąka, skały, brzeg jeziora itd.). Umiejętność komunikowania się z duchami i energiami jest niezbędną częścią praktykowania trolldom. Praktyka duchowa i magiczna wymaga wykazania się wielkim spokojem i wyzbycia się lęku. Posiadanie silnej wiary jest tutaj również kluczowym elementem.
Im częściej pracujemy z energiami tym bardziej zagęszcza się wokół nas przestrzeń. Dokładnie tak samo będzie w przypadku większej ilości praktykujących osób. Można powiedzieć wtedy „że coś wisi w powietrzu”. Dawniej za „dzień mocy” uznawany był piątek, którego początek uznawano już po zachodzie słońca w czwartek. Po przyjęciu Chrześcijaństwa dzień ten przesunięto na niedzielę. Wierzono, że właśnie tego dnia na ziemię schodzą bogowie, duchy i wszelkie inne istoty, pomagając nam zrozumieć, znaleźć odpowiedzi i rozwiązania. Jeśli chodzi natomiast o porę dnia przyjmuję się, że działania magiczne odbywają się tuż przed wschodem słońca lub w pierwszej godzinie świtu. Jeśli za czas pracy przyjmiemy noc, te działania przenoszą się na godzinę między 12 a 1 w nocy. Ważne są tutaj również fazy Księżyca. Kiedy Księżyca ubywa, pozbywamy się czegoś, odsyłamy, uziemiamy. Podczas Księżyca rosnącego zajmujemy się działaniami mającymi na celu wzrost, sprowadzenie czegoś, spotęgowanie.
Pracując z energiami otrzymujemy wiadomość i przesłanie, które według szwedzkiej tradycji określane jest mianem „tydor” (wiadomość ze świata duchów). Podczas pracy każde narzędzie, z jakiego będziemy korzystać, budzi konkretnego tydę. Należy pamiętać, że taka rzecz nie może być wykorzystana do innych działań. Dlatego też często praktykuje się niszczenie narzędzi po zakończonej pracy. Jeśli chodzi natomiast o tworzenie magicznych przedmiotów mamy tutaj do czynienia również z runami. Ważne jest fakt, że określenie „runa” odnosi się do wszystkich symboli stworzonych na potrzebę działań magicznych. Tak naprawdę dopiero współczesna ideologia ograniczyła słowo „runa” do działań z futharkiem. Magiczne znaki i litery są wykorzystywane do przywoływania energii, rzucania zaklęć. Używane są podczas galdrowania, czyli śpiewu/krzyku przywołującego moc. Zaklęcia w postaci zakodowanych znaków, zwane są lønruner. Będąc przy tym temacie należy wspomnieć o islandzkich galdrastafirach – symbole oparte na runach oraz innych alfabetach i znakach, stworzone w celu przywołania, odpędzenia, ochrony czy obrony. Ten rodzaj magii pochodzi z ok. XVI i XVII w. Źródłem wiedzy na ich temat są liczne grimoire, zachowane w islandzkich muzeach.
Wraz z przyjęciem nowej wiary, chrześcijaństwo stopniowo wypierało praktyki magiczne. W związku z tym panował ścisły zakaz „trollowania”, czyli uprawiania czarów. Zabraniano również wyznawania starych bogów.
Tak więc, jak widać, magia północy posiada wiele rozgałęzień. Podczas okresu wakacyjnego będziemy starać się, w miarę sukcesywnie, publikować bardziej szczegółowe informacje na temat poszczególnych technik. Mamy nadzieję, że informacje jakie tutaj znajdziecie będą dla Was przydatne w praktyce magicznej.
W tym miejscu chcemy podziękować Annie Vrede Jezienickiej. Jej wsparcie merytoryczne oraz ogarnięcie tematu, oczami osoby praktykującej i mieszkającej w Norwegii, było cennym doświadczeniem i kolejną nauką.
Dziękujemy Aniu!
Zachęcamy również do zawitania na naszą stronę fb: www.facebook.com/JORD.MagiaPolnocy
enia.