Podchodzi klientka do półki ze świecami...
A co to za świece? - pyta klientka.
Z naturalnego wosku, ręcznie odlewane - odpowiada Adrian.
Dla mnie to bez różnicy, czy ręcznie, czy maszynowo!...
Zastanawiam się jaka różnica w tym wszystkim i czemu świece ręcznie odlewane mają być lepsze od maszynowych? Przecież i jedna "się świeci" i druga...więc co za różnica?
Są oczywiste różnice takie ze to człowiek, że intencja, że czas i miejsce...ale są też te mniej oczywiste o których dziś pomyślałem i postanowiłem napisać.
Na początek - materiał. To powinien być tłuszcz. Może być płynny lub stały. Z przyczyn oczywistych z płynnego zrezygnowałem, bo trudny do przechowywania. Pozostają nam tłuszcze, których temperatura topnienia jest wyższa niż ta zwykle spotykana w naszych domach. Mamy wiec tłuszcze roślinne, mineralne oraz zwierzęce. Nie, nie miałem zamiaru wytapiać tłuszczu z gęsi, lub tym bardziej (jak poleci stary grimoire) z wisielców. I to nie dlatego, że towar deficytowy, ale jakoś mi to moralnie nie grało ;-).
Pozostają woski, parafiny i stearyny. Miałem do czynienia ze wszystkimi. I choć jest wielka nagonka na świece parafinowe, to wcale ich nie potępiam. Myślę że na swój sposób są „eko”, w końcu to produkt uboczny. I jeśli parafina jeszcze jest hydro-rafinowana, oczyszczona i gotowa do palenia w pomieszczeniach to czemu nie?
Jednak wybrałem woski roślinne. Dlaczego? Ze względu unikalną i piękną strukturę!
Poza tym bliżej im do mojej pasji - roślin.
No i gdzie ta cała różnica?
Dziś mnie olśniło!
Świece sklepowe, to najczęściej produkowane maszynowo bloki i walce. Technologia jest prosta i ekonomiczna. Granulat w postaci drobnych kulek prasuje się na kształt walca z otworem w który prowadza się knot. Następnie walce taśmowo przechodzą przez kurtynę barwnej parafiny i wychodzą kolorowe świece. Często duże, świece w swym składzie objętościowym posiadają kilkadziesiąt procent powietrza, które wypełnia przestrzenie między kulkowe. Ot, tajemnica świec ujawniona :-)
A świece odlewane ręcznie?
Wpierw wybieramy materiał, wosk naturalny, roślinny, certyfikowany i "eko". To pierwsza cześć naszej magii. Potem projektujemy świece, jej kształt, dobieramy knot, wysokość, kolory i ich kolejność wg zadania jakie ma spełnić. Wreszcie topimy i chyba tu zaczyna się największa magia! Świece tworzone są przez osoby z odpowiednią wiedzą na ten temat. Wykorzystany jest naturalny wosk, barwiony na wskroś z odpowiednia intencją i... najważniejsze - gdy jest odlewany i krystalizuje, jest tchnięta w niego z mocą odpowiednia intencja. Każdy kolor, każda warstwa zastygając tworzy inny wzór. Wzór w którego kryształach zawarte jest życzenie. Kryształach, jak w kroplach bursztynu zatrzymane czary.
Gdy zapalasz taka świece, to tropiący się wosk uwalnia moc w nim zaklętą! Uwalnia i wypalając się i znikając - rozprasza, energetyzując i ukierunkowujące Twoje Marzenie do realizacji!
W tym chyba tkwi największy sekret i magia!
To jak zachowywanie zapachów i smaków w słoikach! Gdy potrzebujemy, otwieramy i uwalniamy cała zawartą magię letnich owoców - kolor, aromat i smak.
A sklepowe świece, to jak sztuczne wypełniacze i aromaty. Pachną podobnie, czasem podobnie wyglądają. Zdarza się nawet, że podobnie mogą nawet smakować. Ale chyba nikt nie zamieniłby sztucznych produktów na te swojskie, pachnące i robione z sercem i doświadczeniem!
Zatem od dziś już wiesz, jaka jest różnica :-)
Niby ten sam sok, ale nie sok.
Ta sama świeca, ale nie świeca :-)